Trwa ładowanie...

FRANCZYZA

UWAGA!

SPOTKANIA INFORMACYJNE DLA KANDYDATÓW.

NAJBLIŻSZE TERMINY W OLSZTYNIE (29.05.2017r.) I BIAŁYMSTOKU (30.05.2017r.).

Dowiedz się więcej »

ZASADY OGÓLNE

Wyszukiwaniem miejsc na nowe restauracje i ich budową zajmuje się wyłącznie McDonald's. McDonald's kupuje, najmuje bądź dzierżawi nieruchomości oraz inwestuje w budowę nowego lub adaptację istniejącego budynku (lokalu). Franczyzobiorca jest wyłącznie operatorem restauracji McDonald’s. McDonald’s co do zasady nie udziela franczyzy właścicielom nieruchomości w celu prowadzenia na tych nieruchomościach restauracji McDonald’s.

Franczyza restauracji McDonald’s może być udzielona wyłącznie osobie fizycznej. Nie może zostać udzielona osobie prawnej, jednostce organizacyjnej niemającej osobowości prawnej, kilku osobom fizycznym łącznie, na przykład małżonkom, a także osobom fizycznym prowadzącym działalność w formie spółki cywilnej.

McDonald's udziela franczyzy nowym franczyzobiorcom wyłącznie na już działające i prowadzone przez siebie restauracje. Nowe restauracje są uruchamiane bezpośrednio przez McDonald's lub już funkcjonujących franczyzobiorców, choć nie można wykluczyć w przyszłości uruchomienia nowej restauracji przez nowego franczyzobiorcę. McDonald's nie udziela franczyzobiorcom wyłączności terytorialnej.

Franczyzobiorca McDonald's osobiście zarządza swoją restauracją. Z tego powodu McDonald's nie akceptuje "inwestorów finansowych" zainteresowanych wyłącznie korzystnym ulokowaniem kapitału lub "cichych wspólników". Franczyzobiorca nie może prowadzić żadnych dodatkowych interesów wymagających ciągłego zarządzania i nadzoru.

Zasadą jest, że na prowadzenie każdej restauracji zawierana jest odrębna umowa franczyzy. Dotyczy to również możliwej sytuacji, w której jednocześnie franczyzobiorca uzyskuje franczyzę dwóch lub większej liczby restauracji.

Franczyza McDonald’s jest przyznawana zasadniczo na czas oznaczony 20 lat i nie zawiera żadnych gwarancji kontynuacji stosunku franczyzy, tj. nie przyznaje franczyzobiorcy roszczenia o przedłużenie umowy franczyzy ani o zawarcie nowej umowy po wygaśnięciu dotychczasowej. Najczęściej przyczyną zawierania umów franczyzy na okres krótszy jest posiadanie przez McDonald’s tytułu prawnego do nieruchomości, na której znajduje się restauracja, na okres krótszy niż 20 lat.

CO SKŁADA SIĘ NA FRANCZYZĘ W MCDONALD'S

  • Prawo do działania pod marką McDonald’s.
  • Prawo do korzystania z obiektu restauracji.
  • Obowiązek stosowania określonych produktów żywnościowych i napoi.
  • Obowiązek przestrzegania ustalonych receptur.
  • Obowiązek stosowania określonych procedur produkcji i kontroli oraz zasad prowadzenia rachunkowości.
  • Obowiązek stosowania określonego wyposażenia, wzorów, kolorystyki, urządzeń reklamowych, dekoracji wnętrza, umeblowania.
  • Dostęp do sprawdzonych źródeł zaopatrzenia podlegających stałej kontroli jakości.
  • Dostęp do sieci firm serwisowych i usługodawców.
  • Stałe konsultacje i pomoc w prowadzeniu restauracji.
  • Szkolenia dla franczyzobiorcy i jego kadry kierowniczej oraz stale aktualizowane materiały szkole­niowe dla pracowników restauracji.
  • Udział w ogólnopolskich programach i akcjach marketingowych, pomoc wyspecjalizowanej agencji marketingowej.
  • Pomoc w zakresie public relations.
  • Stałe ulepszanie i rozwój Systemu McDonald's.

 

Franczyza McDonald’s jest odpłatna, wiąże się z koniecznością poniesienia wydatków jednorazowych oraz ponoszeniem opłat miesięcznych przez cały okres trwania umowy franczyzy. Zysk z prowadzenia restauracji nie podlega podziałowi i w całości należy do franczyzobiorcy. Zależy on od wielu czynników: wielkości początkowej inwestycji, struktury finansowania inwestycji (wysokości zaciągniętego kredytu i stóp procentowych), kontroli bieżących kosztów, efektywności prowadzonych lokal­nych akcji marketingowych, położenia restauracji (którego atrakcyjność w ciągu 20 lat może się zmienić), efektów zwiększania sprzedaży, a przede wszystkim zdolności franczyzobiorcy do prowadzenia interesów, jego zaangażowania w pracę restauracji i osiąganych wyników. Franczyzobiorcy McDonald's zobowiązani są również do reinwestycji w prowadzone przez siebie restauracje w przypadku wszelkich innowacji wprowadzanych przez Korporację. Dotyczy to zakupu różnego rodzaju urządzeń, ale również poważniejszych inwestycji, takich jak modernizacja budynku restauracji czy też zmiana systemu produkcyjnego lub systemu obsługi gości restauracji. McDonald's pomaga franczyzobiorcy w prowadzeniu jego przedsięwzięcia, jednakże franczyzobiorca będąc niezależnym przedsiębiorcą, jest osobiście odpowiedzialny zarówno za wykonywanie umowy franczyzy jak i wszelkich innych umów zawartych w związku z jej wykonywaniem. Franczyzobiorca działa we własnym imieniu i na własny rachunek, z własną księgowością, kontem bankowym oraz odpowiedzialnością za prowadzoną działalność i zatrudnianie pracowników. McDonald’s wymaga od wszystkich franczyzobiorców działania zgodnie z prawem i zasadami etyki wymaganej w biznesie. Franczyzobiorca sam określa miarę swego sukcesu poprzez swoją pracę, inicjatywę i zaangażowanie.

REKRUTACJA – KROK PO KROKU

JEŚLI TO, CO DO TEJ PORY PRZECZYTAŁEŚ, ZACHĘCIŁO CIĘ DO BLIŻSZEGO ZAPOZNANIA SIĘ Z NASZĄ OFERTĄ POWINIENEŚ WIEDZIEĆ, JAK WYGLĄDA DROGA DO OBJĘCIA WŁASNEJ RESTAURACJI McDONALD'S:

  • Złożenie aplikacji (kliknij napis, żeby pobrać aplikację) wraz z życiorysem (CV) i listem motywacyjnym (wyjaśniającym motywy ubiegania się o udzielenie franczyzy restauracji McDonald’s). Dokumenty można przesłać do biura McDonald's Polska tradycyjną pocztą lub w wersji elektronicznej na adres e-mail: licencja@pl.mcd.com. Aplikacje niekompletne lub bez załączonego życiorysu bądź listu motywacyjnego nie będą rozpatrywane. Kontakt do Działu Franczyzy +48 608 744 744 
  • Spotkanie z Działem Franczyzy – wstępna weryfikacja kandydata.
  • Spotkanie z Działem Finansowym – wstępna weryfikacja środków finansowych kandydata.
  • Ocena kandydata w ramach trzydniowej praktyki w restauracji McDonald’s
  • Spotkanie z przedstawicielami Kierownictwa McDonald’s – ostateczna rozmowa kwalifikująca do etapu szkolenia w restauracji McDonald’s
  • Szkolenie w restauracji McDonald’s
  • Przedstawienie oferty franczyzy – zawarcie umowy franczyzy
  • Dokonanie opłat przewidzianych w umowie franczyzy.
  • Przejęcie restauracji.

Opisany proces trwa około 15 miesięcy, w tym szkolenie w restauracji McDonald’s około 12 miesięcy. Na każdym z opisanych etapów zarówno McDonald’s jak i kandydat na franczyzobiorcę mogą zrezygnować z kontynuowania procesu rekrutacyjnego. Wszystkie spotkania z kandydatem odbywają się w siedzibie McDonald’s w Warszawie. Trzydniowa praktyka w restauracji McDonald’s odbywa się w jednej z restauracji McDonald’s w Warszawie. Dwunastomiesięczne szkolenie w restauracji McDonald’s organizowane jest w restauracji położonej możliwie najbliżej miejsca zamieszkania kandydata prowadzonej przez McDonald’s (szkolenie nie jest możliwe w restauracji prowadzonej przez franczyzobiorcę).
Warunkiem odbycia trzydniowej praktyki oraz szkolenia w restauracji jest zawarcie stosownej umowy oraz uzyskanie zaświadczenia sanitarno-epidemiologicznego dopuszczającego do pracy w gastronomii.

Cały proces rekrutacyjny odbywa się na koszt kandydata tzn. pokrywa on koszty przejazdów, noclegów, wyżywienia i nie otrzymuje zapłaty za czas spędzony w restauracji McDonald’s. Ponadto szkolenie w restauracji wiąże się z koniecznością wpłaty kaucji za udostępnione materiały szkoleniowe w wysokości 5000 zł. Kaucja podlega zwrotowi bez względu na wynik rekrutacji.

SZKOLENIE W RESTAURACJI

Szkolenie kandydata na franczyzobiorcę służy zdobyciu wiedzy praktycznej i teoretycznej bezpośrednio w restauracji McDonald’s oraz na kursach teoretycznych. Cały cykl szkolenia trwa ok. 12 miesięcy, minimum 20 godzin tygodniowo. Program szkolenia zakłada poznanie wszystkich stanowisk w strukturze organizacyjnej restauracji.

SZKOLENIE PODZIELONE JEST NA NASTĘPUJĄCE ETAPY:

ETAP 1 – szkolenie stanowiskowe (szeregowy pracownik)
ETAP 2 – szkolenie przygotowujące do prowadzenia zmian (menadżer niższego szczebla)
ETAP 3 – szkolenie rozszerzające wiedzę z zakresu zarządzania restauracją (menadżer średniego szczebla, asystent kierownika restauracji)
ETAP 4 – szkolenie dla kierowników restauracji

Poczynając od Etapu 2. szkolenia praktyczne w restauracji uzupełniane są trzy- lub czterodniowymi kursami teoretycznymi. W całym procesie szkolenia kandydat uczestniczy w trzech takich kursach. Postępy kandydata weryfikowane są testami kwalifikacyjnymi na poszczególne kursy oraz testami końcowymi. Zaliczenie testu jest warunkiem koniecznym do przejścia do kolejnego etapu szkolenia.

OFERTA

Na końcowym etapie szkolenia kandydat na franczyzobiorcę otrzymuje ofertę franczyzy.

OFERTA ZAWIERA M. IN. NASTĘPUJĄCE INFORMACJE:

  • wskazanie restauracji
  • czas trwania umowy franczyzy
  • określenie wysokości wszystkich opłat
  • termin przejęcia restauracji

Łącznie z ofertą kandydat otrzymuje historię uzyskiwanych w restauracji przychodów i poniesionych kosztów za okres ostatnich trzech lat, bądź krótszy, jeśli restauracja funkcjonuje przez okres krótszy niż trzyletni.

KOGO SZUKAMY

PROFIL OSOBY

Tak jak już stwierdziliśmy, franczyza McDonald’s nie jest dla wszystkich. Najlepiej, gdy masz już za sobą doświadczenie i udokumentowane sukcesy w życiu zawodowym oraz sprawdziłeś się w prowadzeniu zespołu pracowników. Swój sukces McDonald’s zawdzięcza między innymi temu, że starannie dobiera partnerów biznesowych. Szansę mają osoby, które odznaczają wysokimi standardami etycznymi, zmysłem ekonomicznym, cechami przywódczymi, umiejętnością utożsamienia się z marką, którą reprezentują.

CODZIENNE ZARZĄDZANIE

Bycie faktycznym, a nie wirtualnym szefem, obecnym wśród swoich ludzi i gości jest sprawą absolutnie kluczową. Głęboko wierzymy w to, że tylko tak można osiągnąć sukces w tym biznesie. Franczyzobiorca McDonald’s nie może być w swojej restauracji gościem. Powinien być w centrum sytuacji, aby szybko podejmować decyzje biznesowe i dawać pracownikom przykład, nawet smażąc frytki czy obsługując gości.

AMBASADOR MARKI

Dobre prowadzenie restauracji to nie wszystko. Oczekujemy od franczyzobiorcy aktywnej postawy wobec społeczności lokalnej. Powinien on postrzegać otoczenie nie tylko przez pryzmat zysku, ale również z perspektywy tego, co dobrego może on dla niego zrobić.

KWALIFIKACJE KANDYDATÓW

Podstawą sukcesu franczyzy w Systemie McDonald’s jest dobór odpowiednich kandydatów na franczyzobiorców. McDonald's poszukuje ludzi przedsiębiorczych, którzy chcieliby pracować w ramach dużego i odnoszącego sukcesy systemu, ale jednocześnie posiadać własne przedsiębiorstwo i na bieżąco nim kierować. McDonald's wymaga od swych franczyzobiorców pełnego poświęcenia czasu, wysiłku i zaangażowania w prowadzenie swojej restauracji.

NA PRZESTRZENI LAT W McDONALD'S UDAŁO SIĘ ZAOBSERWOWAĆ CECHY I UMIEJĘTNOŚCI CHARAKTERYZUJĄCE OSOBY, KTÓRE ODNIOSŁY SUKCES JAKO FRANCZYZOBIORCY. NIEKTÓRE Z NICH TO:

  • Przekonanie do marki McDonald’s i świadomość jej znaczenia i wartości.
  • Świadomość konieczności długotrwałego zaangażowania; gotowość budowania swojego sukcesu przez wiele lat, ze świadomością, że mogą być to lata lepsze i gorsze.
  • Świadomość konieczności podporządkowania się regułom Systemu McDonald’s i budowania renomy marki McDonald’s.
  • Dbanie o potrzeby klientów – gości restauracji; dobre relacje z lokalną społecznością.
  • Umiejętności interpersonalne ułatwiające budowanie więzi z pracownikami, przedstawicielami McDonald’s, dostawcami.
  • Umiejętność komunikacji – wyrażanie myśli w jasny i zwięzły sposób, umiejętność przekazywania informacji różnym adresatom.
  • Odpowiednie nastawienie - pozytywne nastawienie do życia, satysfakcja z pracy i dążenie do osiągnięcia osobistego sukcesu oraz sukcesu Systemu McDonald’s.
  • Zdolności przywódcze i profesjonalizm w działaniu – bycie liderem zespołu oraz dążenie do perfekcji w prowadzeniu własnej restauracji.
  • Duch przedsiębiorczości – dążenie do sukcesu, akceptacja ryzyka towarzyszącego prowadzeniu działalności gospodarczej na własny rachunek.

Umiejętność zarządzania przedsiębiorstwem – osoby wykazujące zdolności analityczne i decyzyjne.

  • Doświadczenie w prowadzeniu działalności gospodarczej.
  • Znajomość zagadnień finansowych oraz sposobów kontroli kosztów.
  • Inicjatywa i upór w dążeniu do celu.
  • Szczerość i uczciwość.

PONADTO KAŻDY KANDYDAT NA FRANCZYZOBIORCĘ MUSI BYĆ PRZYGOTOWANY NA SPEŁNIENIE NASTĘPUJĄCYCH WYMAGAŃ:

  • Prowadzenie działalności pod szyldem McDonald’s lecz na własny rachunek i ryzyko.
  • Poświęcenie maksimum czasu i wysiłku na prowadzenie restauracji McDonald’s.
  • Zamieszkanie w pobliżu prowadzonej restauracji McDonald’s.
  • Wzięcie udziału w wielomiesięcznym szkoleniu praktycznym i teoretycznym.
  • Posiadanie wystarczających własnych środków finansowych oraz możliwości ich zainwestowania.
  • Nabycie na wyłączną własność wyposażenia restauracji przy wzięciu jej we franczyzę.

Posiadanie wymienionych powyżej cech nie daje jednak gwarancji uzyskania franczyzy restauracji McDonald’s. Przy podejmowaniu decyzji o akceptacji kandydata i udzieleniu franczyzy branych jest pod uwagę wiele dodatkowych czynników. McDonald’s jako niezależny podmiot podejmuje decyzje wedle własnego uznania bez obowiązku ich uzasadniania. Dokładnie taka sama zasada wolnego wyboru dotyczy decyzji ze strony osoby zainteresowanej franczyzą McDonald’s.

Rozpoczęcie procesu rekrutacji w żadnej mierze nie wiąże żadnej ze stron. Zarówno McDonald's, jak i osoba starająca się o franczyzę mają prawo zakończenia rekrutacji w dowolnym momencie bez konieczności podania przyczyny.

WYDATKI, KTÓRE FRANCZYZOBIORCA MUSI PONIEŚĆ W ZWIĄZKU Z FRANCZYZĄ RESTAURACJI McDONALD'S TO:

  • Wstępna Opłata Licencyjna w wysokości 45 000 USD (równowartość w złotych po kursie średnim NBP obowiązującym w dniu płatności).
  • Kaucja Gwarancyjna w wysokości 15 000 USD (równowartość w złotych po kursie średnim NBP obowiązującym w dniu płatności) na zabezpieczenie przyszłych należności McDonald’s. Kaucja Gwarancyjna nie jest oprocentowana i podlega zwrotowi po zakończeniu umowy franczyzy.
  • Zakup wyposażenia restauracji w wysokości od 3.000.000 do 4.800.000 zł. Cena wyposażenia restauracji, nie jest wielkością stałą albowiem zależy od wielkości sprzedaży uzyskiwanej dotąd w restauracji - im większa jest sprzedaż, tym wyższa cena wyposażenia. W przypadku uruchamiania nowej restauracji franczyzobiorca nabywa wyposażenie bezpośrednio od zatwierdzonych dostawców McDonald’s.
  • Zaopatrzenie restauracji w produkty, opakowania, środki czystości itp. ok. 50.000,- zł.
  • Koszty związane z uruchomieniem działalności gospodarczej.
  • Koszty związane z uruchomieniem restauracji.

Wydatki te mogą być finansowane wyłącznie z dwóch źródeł, tj. środków własnych (40%) i kredytu bankowego (60%).

KOSZTY POCZĄTKOWE – OPŁATY JEDNORAZOWE

Zakup licencji McDonald’s to poważna inwestycja. Wymagamy od kandydata posiadania środków własnych w kwocie minimum 1 200 000 złotych. Środki te muszą być w całości przeznaczone na franczyzę restauracji McDonald’s, przy czym część przeznaczana jest na niżej opisane opłaty i zakup wyposażenia restauracji McDonald’s, a część stanowi wymaganą rezerwę. Środki własne są to własne pieniądze franczyzobiorcy, nieobciążone żadnymi roszczeniami; nie mogą to być pieniądze pożyczone (nawet pod zastaw nieruchomości), nieoficjalne darowizny, udziały "cichego wspólnika". Środki własne mogą stanowić składniki majątku franczyzobiorcy (np. przedsiębiorstwo, rzeczy ruchome lub nieruchomość) przeznaczone na sprzedaż.

 

STANISŁAW CZESAK

FRANCZYZOBIORCA ZE ŚLĄSKA

"To jest moje miejsce i mój czas"

Pierwszą restaurację w Rudzie Śląskiej wziął pod swoje skrzydła w grudniu 2012 r. Już 13 miesięcy później przyszedł czas na kolejną, tym razem w Bytomiu. Trzecią restaurację uruchamiał od podstaw – w sierpniu 2016 roku otworzył pierwszą restaurację McDonald’s w Chrzanowie.
– To nie był impuls ani romantyczny pomysł, by nagle stać się kimś innym, ale przemyślana decyzja – tłumaczy. Przez blisko 20 lat pracował w branży FMCG na stanowiskach menedżerskich. Zajmował się głównie zarządzaniem zespołem handlowców oraz kontaktował się z kupcami, którzy odpowiadali za zakupy w międzynarodowych sieciach handlowych.
 – Kontakt z ludźmi zawsze był podstawową wartością w mojej pracy – dodaje. Po niemal 20 latach pracy zawodowej zapragnął zmiany.
 – Zadałem sobie pytanie, czy to, co robię, jest na pewno tym, co chcę robić już zawsze – wspomina. – To nie była decyzja człowieka znudzonego dotychczasową pracą, bo dotąd nie brakowało mi w niej wyzwań. Zawsze uczyłem się czegoś nowego. Po prostu zależało mi na czymś więcej.
Szukał nie tylko ciekawego pomysłu, ale też czegoś, co dałoby mu stabilizację na wiele lat. Wybór padł na franczyzę.
– A jeśli franczyza, to przecież trudno o coś bardziej spektakularnego niż McDonald’s – mówi.

Ostatnie pięć lat potwierdza, że to był to krok w dobrym kierunku. W nowej pracy odnalazł dokładnie to, czego szukał. Pracuje na własny rachunek, a to coś, czego nie sposób nie docenić.
– Mam nadzieję, że po latach będę mógł powiedzieć, że coś po sobie zostawiłem – dodaje. – W takim biznesie jak ten liczy się dobry team. A ja lubię pracować z ludźmi, z moim zespołem. Dlatego robię wszystko, żeby byli zadowoleni i tak jak ja czuli satysfakcję ze swojej pracy.
Kiedy wyjeżdża na kilka dni, łapie się na tym, że brakuje mu tych uśmiechniętych, energicznych młodych ludzi. Jego pasją są podróże. Lubi też biegać, ale nie dla rekordów, tylko dla zdrowia, relaksu, endorfin, które dają energię do nowych wyzwań, a tych w pracy franczyzobiorcy nie brakuje.  Franczyzobiorca ze Śląska mówi, że zawsze miał szczęście znaleźć się we właściwym miejscu i czasie.
 – Teraz też wierzę, że to jest to miejsce i ten czas!

TADEUSZ STAŚKIEWICZ

LICENCJOBIORCA Z WARSZAWY

"MAM SOLIDNEGO PARTNERA"

Franczyzobiorcą stał się dokładnie 13 lat temu, dokładnie 1 maja 2000 r. Wtedy po kilkumiesięcznych szkoleniach dostał pod swoje skrzydła pierwszą restaurację McDonald’s  w prawobrzeżnej części stolicy. Dziś zarządza już czterema restauracjami, a ostatnie dwie to świeży nabytek. Jak twierdzi, zawsze czuł się przedsiębiorcą. Z wykształcenia ekonomista, od początku wiedział, że chce pracować „na swoim”.  Po krótkim zawodowym stażu w bankowości postanowił  otworzyć swój pierwszy sklep. Zaraz potem było kolejny. Do McDonald’s zgłosił się już jako samodzielny i doświadczony przedsiębiorca. Postanowił związać się firmą, której renoma i wieloletnia obecność na rynku gwarantowały rozwój i wciąż nowe doświadczenia.

Początki były ogromnym wyzwaniem i wymagały sporo zaangażowania. – Wszystkiego chciałem sam dopilnować. Dziś część zadań mogę powierzyć doświadczonemu i odpowiedzialnemu zespołowi, który wie, co do niego należy. Ale mimo to staram się być w restauracjach codziennie. Nie zawsze udaje mi się odwiedzić każdą z nich, bo Warszawa to przecież miasto korków, ale staram się. W końcu jestem gospodarzem. Z perspektywy czasu jestem pewien, że podjąłem najlepszą decyzję. Dziś postąpiłbym tak samo. Nie odniósłbym tak satysfakcjonującego sukcesu, gdyby nie współpraca z takim partnerem, jakim jest McDonald’s.

Rozpoczynając współpracę mógł także dać coś od siebie: przez lata miał kontakt z klientami i pracownikami swoich placówek handlowych. Wiedział jakie są ich potrzeby i oczekiwania.
– Praca z ludźmi jest szalenie satysfakcjonująca jeśli można połączyć dobry biznes z zadowoleniem zespołu. Ludzi, którzy pracują i jednocześnie mogą się uczyć. Doceniam swój zespół, tym bardziej że przecież wymagania w kwestii standardów i jakości obsługi są bardzo wysokie. Ale im większe wymagania, tym większa satysfakcja – mówi.

Niemniej ważne jest też to, że i ja jako franczyzobiorca, i firma McDonald’s jesteśmy zadowoleni z efektów. Największą satysfakcję daje świadomość, że podołałem zadaniom, które wziąłem na swoje barki i nadal to robię na tyle dobrze, że jestem doceniany.

Mimo wielu zadań znajduje czas na hobby. – Kiedyś były to sporty samochodowe, w których sam uczestniczyłem, dziś to raczej aktywność dla utrzymania dobrej formy: jazda na rowerze, siatkówka, bieganie. Interesują go również zagadnienia związane z inwestowaniem, giełdą, zapewne trochę z racji wykształcenia.  Wakacje? Jak najbardziej. Najchętniej dwa razy w roku. – Jeśli ma się tak dobry zespół jak ja, wszystko da się pogodzić – zapewnia.

BOGUSŁAW MAZIARZ

FRANCZYZOBIORCA Z GÓRNEGO ŚLĄSKA

"Jakość to mój priorytet"

Zanim został licencjobiorcą, długo miał okazję podpatrywać, jak funkcjonuje sieć restauracji McDonald's w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie, gdzie bywał. - Zafascynowała mnie estetyka wnętrz, szybkość oraz jakość obsługi - wspomina. Dlatego, kiedy po powrocie do kraju pod koniec lat 90. pojawiła się okazja współpracy z McDonald's nie wahał się. Wiedział, że właśnie takie miejsce chciałby stworzyć w swojej okolicy. - Już na początku procesu rekrutacyjnego firma pozytywnie zaskoczyła mnie przejrzystością zasad i profesjonalnym podejściem do prowadzenia interesu. Szybko zorientowałem się, że moje biznesowe doświadczenie jest niczym w porównaniu z wiedzą i możliwościami McDonald‘s. Dlatego prowadzenie restauracji w systemie franczyzowym dawało mi większe poczucie bezpieczeństwa na przyszłość. McDonald’s, firma odnosząca sukces na całym świecie, wydawała mi się znakomitym rozwiązaniem. A przy tym była dostępna dla mnie pod względem posiadanej wiedzy, doświadczenia i możliwości finansowych.

Pierwszą restaurację otworzył w 1999 r. w Rybniku. Z McDonald’s jest związany już czternasty rok. Dziś jest licencjobiorcą dziesięciu restauracji i zatrudnia ponad 500 osób. - To pokazuje, jak duże przedsiębiorstwo prowadzę i jak wiele zadań stoi przede mną każdego dnia - mówi. Czy chciałby otworzyć kolejne? - Każda nowa restauracja to oczywiście satysfakcja z rozwoju biznesu, ale również nowe wyzwania i nowe inwestycje, które czekają w przyszłości. Nie wykluczam zakupu nowych restauracji, ale też zdaję sobie sprawę, że bardziej jakość, a nie ilość jest istotna w tym biznesie.

Satysfakcją jest codzienny kontakt z gośćmi moich restauracji i współpraca z bardzo młodym zespołem pracowników, pozwalająca mi czuć ogromną przyjemność z pracy na co dzień.

- Przez ostatnie 14 lat rzesza młodych ludzi pracująca w restauracjach McDonald‘s nabywa pod okiem moim i mojego zespołu menedżerskiego doświadczenia, które bardzo często wykorzystuje w dalszym życiu zawodowym. A ciągła możliwość rozwijania własnej osoby poprzez system szkoleń daje mnie samemu poczucie bezpieczeństwa.

Mimo wielkości przedsięwzięcia, które prowadzi, stara się znaleźć czas na odpoczynek. Jego pasją są podróże, poznawanie nowych miejsc na świecie - tego nigdy nie ma dosyć. Kocha sport, a najbardziej snowboard i squash. Kiedy tylko ma czas wsiada na rower. - Lubię też dobre kino i dobrą książkę.

Dążenie do sukcesu w życiu zawodowym idzie w parze z szukaniem wyzwań w życiu prywatnym. - Chciałbym nauczyć się biegle posługiwać językiem hiszpańskim oraz odważyć się i pójść na kurs nurkowania. Tak więc wiele jeszcze przede mną.

WOJCIECH SZPILA

LICENCJOBIORCA Z BYDGOSZCZY

"Coraz bardziej doceniam niezależność"

Licencjobiorcą został 16 lat temu. Dziś kieruje pięcioma bydgoskimi restauracjami, czyli wszystkimi w stolicy Kujaw oraz w Pile. Z wykształcenia inżynier pracował w swoim zawodzie w różnych zakątkach świata, m.in. w RPA oraz Namibii. W 1995 r. zdecydował się na powrót do Polski. – Od razu zacząłem myśleć o pracy na własny rachunek. Pierwszym pomysłem, który przyszedł mi do głowy, była franczyza. Wydawało mi się, że na naszym dopiero raczkującym rynku sektora prywatnego to najbezpieczniejsza forma i najmniejsze ryzyko – mówi. Zupełnie przypadkowo trafił na ogłoszenie McDonald’s. – Wysłałem zgłoszenie i zostałem zakwalifikowany. W 1997 r. miałem już swoją pierwszą restaurację – wspomina. Zaczynał razem z żoną. Była dla niego fachowym wsparciem, ponieważ miała doświadczenie w prowadzeniu własnej firmy. Dziś, chociaż w biznesie radzi sobie dobrze sam, żona nadal jest dla niego ogromną podporą, co bardzo ceni.

Starszy syn kończy zarządzanie. – Chciałbym, żeby spróbował swoich sił po studiach w wielu obszarach. Kto wie, może kiedyś przejmie po mnie pałeczkę? – zastanawia się. To biznes, w którym spokojnie można się realizować. Daje poczucie bezpieczeństwa, co ułatwia podejmowanie kolejnych wyzwań i daje napęd do uczenia się nowych rzeczy. Dlaczego po 16 latach nie ma dosyć i wciąż praca daje mu satysfakcję? – Tu nie ma miejsca na monotonię. Ciągle coś zmieniamy: menu, wystrój. Bierzemy udział w szkoleniach – zapewnia. – Uznana marka nadaje kierunek temu biznesowi. Ale to naszym zadaniem, czyli lokalnych przedsiębiorców, jest myślenie, jak nadążać za ideą, dynamicznym rozwojem. Dziś pod swoimi skrzydłami ma około 250 pracowników. To młodzi ludzie, którzy potrzebują szkoleń, ale i my, chociaż już doświadczeni w tej branży, także ciągle się uczymy. Również od nich –dodaje.

Nie chciałby niczego zmienić. Praca dla siebie, na swoim daje dużo zadowolenia. ­– Mam wpływ na to, co robię, jestem coraz bardziej niezależny, co z wiekiem nabiera coraz większego znaczenia.

Czy nie żal mu wiedzy, którą zdobył, ucząc się, a potem pracując jako inżynier? – Wiele lat pracowałem na kierowniczych stanowiskach. A to oznacza, że aż 80 proc. czasu przeznaczałem na zarządzanie zespołem, planowanie zadań, podejmowanie decyzji, myślenie strategiczne. A sprawy techniczne zajmowały mnie coraz mniej. Dlatego przejście do McDonald’s było czymś naturalnym, a tamto doświadczenie okazało się bardzo cenne.

 

 





ANETA CZAPLICKA

FRANCZYZOBIORCA Z ŁODZI

"Marzenia zamieniam w cele"

Pod jej okiem działają już cztery łódzkie restauracje, a współpracę z McDonald’s rozpoczęła zaledwie trzy lata temu. – Koncepcja własnego biznesu, a nie pracy na etacie była zawsze obecna w moim życiu. Już jako dziecko, obserwując rodziców, którzy prowadzili swój biznes, zobaczyłam, czym jest współtworzenie rodzinnego biznesu, i odkryłam, że to jest to! – mówi.

– Jeżeli czujemy, że praca nas przytłacza, że jesteśmy wypaleni, to czas na zmiany. A kiedy to najlepiej zrobić? Wtedy, gdy jesteśmy jeszcze pełni energii. Miałam to szczęście, że nie musiałam odchodzić, ja po prostu chciałam być niezależna. Czułam się spełniona i gotowa na nowe wyzwania.

Aneta przez ponad 15 lat była zatrudniona w międzynarodowej korporacji. Jej zdaniem praca w strukturach dużego przedsiębiorstwa hartuje. Ją nauczyła pracować na najwyższych obrotach, działać pod presją czasu i nie zrażać się porażkami. – Taki dorobek jest mocnym fundamentem. Dzięki niemu dziś mogę być partnerem jeszcze większej, międzynarodowej korporacji – mówi.

Zapewnia, że jest szczęśliwa, jak widzi ponad 400 osób podczas akcji, które organizuje razem ze współpracownikami. – To szczerze cieszy. Wybierając biznes, trzeba pamiętać, żeby to co się robi, po prostu kochać. Wówczas sukces jest gwarantowany – mówi z przekonaniem.

Kiedy dwa trzy temu podejmowała decyzję o przejściu „na swoje”, rozważała różne pomysły na biznes.

– Oczekiwałam przede wszystkim potencjału rozwoju oraz dynamizmu. McDonald’s daje takie możliwości i chciałabym oczywiście wykorzystać je jak najpełniej. Nadal się rozwijać.

Uwielbia spędzać wolny czas z rodziną. – Nasza córka aktywnie uprawia sport, jej pasją jest pływanie, a ja tę jej pasję dzielę. Wyjazdy na zawody oraz mistrzostwa to wydarzenia rodzinne. To jest nasz czas – dodaje.

– Nauczyłam się zamieniać marzenia w cele. Wówczas jest duża szansa na to, by się spełniły. Obecnie jestem w trakcie realizacji mojego marzenia, mam własny biznes. I dodaje: – Życie nauczyło mnie, że najpierw trzeba „być”, a potem „mieć”. Jestem otwarta na wiedzę i przekonana, że każdy dzień uczy bycia coraz silniejszym i mądrzejszym.

ARKADIUSZ JAKUBOWSKI

FRANCZYZOBIORCA Z TRÓJMIASTA

"Realizuję się i nie rezygnuję z niczego"

Chociaż jego przygoda z McDonald’s rozpoczęła się pięć lat temu, gdy przejął pierwszą z trzech restauracji w Trójmieście, to myślał o tym już dużo wcześniej, bo przed 2000 r. Wtedy jednak nie był jeszcze gotów, by podjąć tak duże wyzwanie. Ale pomysł pozostał i stale mu towarzyszył. Pracował wtedy na największych statkach pasażerskich, pływał po całym świecie i jako Food & Beverage Director odpowiadał za część hotelowo-gastronomiczną. Ale nadszedł czas, kiedy synowie, dziś dziesięcioletni chłopcy, zaczęli częściej pytać o tatę. Rodzina w domu, on gdzieś daleko. Oboje z żoną byli pewni, że pora na zmianę.

 – Wróciłem do odłożonego kiedyś pomysłu – wspomina decyzję sprzed sześciu lat, kiedy wysłał swoją aplikację do McDonald’s.

Co zmieniły ostatnie lata?

 – Teraz jest lżej – mówi. I nie chodzi tylko o to, że wtedy był odpowiedzialny za 2500 pasażerów, a tu, w McDonald’s, „tylko” za 170 pracowników.

 – Teraz jestem z rodziną, na miejscu, a nie tysiące kilometrów stąd. A jeśli bliscy są obok, to nawet największe wyzwania nie męczą. I to jest szczególnie ważne w tym biznesie. Można się realizować zawodowo i rozwijać, nie rezygnując z życia rodzinnego – podkreśla.

To oczywiste, że trzy restauracje to sporo pracy, ale w planach już ma kolejne.

– Nie może być inaczej. Franczyza McDonald’s na świecie pokazała, że to biznes pokoleniowy, a w moim domu kolejne pokolenie już rośnie – mówi ze śmiechem. Jego żona od początku włączyła się w prowadzenie restauracji, z wykształcenia jest nauczycielką i specjalistką ds. BHP, nadzoruje więc proces rekrutacji i szkolenia pracowników.

Stawia na ludzi, bo wie, że ich satysfakcja i zaangażowanie to więcej zadowolonych klientów restauracji. Bez tego, jak mówi, nie ma mowy o osiągnięciu żadnego celu.

 – Czas przepracowany w międzynarodowych korporacjach nauczył mnie, jak ważne są standardy i świadomość celów w skali globalnej.

Teraz jego życie wygląda inaczej.

– Przez te 15 lat na morzach musiałem rezygnować z niektórych rzeczy. Na przykład z tego, co lubię, czyli z jazdy na rowerze. Wreszcie nadrabiam zaległości. Korzystamy z każdej nadarzającej się okazji, by wspólnie organizować rowerowe wypady całą czwórką. Ostatnio byliśmy na Bornholmie, już planujemy kolejne dalekie trasy. Bycie z rodziną daje energię do pracy.

NATALIA PAŁKA-URBAN

FRANCZYZOBIORCA Z POZNANIA

"Dobry biznes mam we krwi"

Poznanianka, która swoją pierwszą restaurację McDonald’s otworzyła w… Swarzędzu. Było to w grudniu 2013 r.

Z nowej pracy czerpie mnóstwo satysfakcji, co więcej – dodatkowo godzi ją z zajęciami na uczelni ekonomicznej, gdzie jako doktorantka prowadzi wykłady i ćwiczenia, m.in. z etyki i marketingu.

Od kiedy pamięta, zawsze stawiała na niezależność i samodzielność. Nic dziwnego – dorastała w domu, gdzie te wartości były czymś naturalnym. W końcu tata był przedsiębiorcą, a mama do dziś prowadzi kilka firm. Tematy biznesowe były więc na porządku dziennym. Śmiało można powiedzieć, że ma je we krwi.

Pracę zaczynała w branży nieruchomości. Zrezygnowała, gdy pojawiło się pierwsze dziecko. Wtedy jednak rzuciła się w wir innych zajęć: nadzorowała budowę domu, zajęła się jego wykończeniem.

– Całe dnie na budowie to również ciekawe doświadczenie – wspomina z uśmiechem. Wtedy jej męża, byłego mistrza Polski w tenisie, reprezentanta kraju w Pucharze Davisa, pochłaniały turnieje, więc wszystko było na jej głowie...

Znają się od 13 lat, kiedyś razem podróżowali po świecie. Teraz tworzą rodzinę. Ale gdy trzy lata temu urodziła córkę, a synek poszedł do przedszkola, uznała, że to najlepszy moment na wejście w świat biznesu przez duże B: pełnego wyzwań, perspektywicznego, o światowych standardach. Złożyła aplikację i w wieku 31 lat została najmłodszym franczyzobiorcą w Polsce. W dobrze prosperującej restauracji zatrudnia 60 pracowników.

– Poczułam, jakbym nagle, jak odrzutowcem, przeniosła się w inny świat. Inni do takich decyzji dojrzewają latami, mnie się udało ekspresowo. Ale to wcale nie jest droga na skróty! – zapewnia.

Że będzie miała własny biznes, nigdy nie miała wątpliwości. Myślała m.in. o klubie tenisowym, bo ta dyscyplina była jej rodzinie szczególnie bliska. Ale jako córka przedsiębiorców dokładnie przeanalizowała ryzyko i ostatecznie wybrała franczyzę restauracji McDonald’s.

– Jest w tym to, co lubię: samodzielność, niezależność, a przy tym finansowa stabilizacja tak potrzebna, gdy ma się rodzinę.  

– Zawsze byłam bardzo ambitna i lubiłam wyzwania. A intensywne życie powoduje, że jestem spełniona – mówi. I przekonuje, że role przedsiębiorcy, wykładowcy i mamy dwójki dzieci można pogodzić, znajdując przy tym chwile tylko dla siebie.

– Wystarczy dobra organizacja – zapewnia. – Znajduję czas na to, by z dziećmi lepić z masy solnej albo pójść z mężem na spacer. Często zapraszam do domu znajomych, bo uwielbiam gotować. W tym roku przebiegłam nawet półmaraton – a to dopiero początek mojej przygody z bieganiem.

Energii na pewno jej nie zabraknie.

JACEK WYSPIAŃSKI

FRANCZYZOBIORCA Z WROCŁAWIA

"Śmiało patrzę w przyszłość"

Niemal w tym samym czasie wziął na siebie dwie ważne życiowe role. Postanowił, że zgłosi się do firmy McDonald's, kilka miesięcy po tym jak został… tatą. Kiedy synek miał dwa lata, Jacek miał już swoją restaurację. Obie role wymagają pełnej gotowości, zaangażowania i energii, ale doskonale sobie radzi. Chociaż, jak przyznaje, początki były niełatwe. Kiedy klamka zapadła i rozpoczęły się szkolenia, wciąż jeszcze pracował w swojej poprzedniej firmie. – To był okres bardzo intensywnej pracy – wspomina. Na pewien czas musiał porzucić wszystkie swoje zainteresowania, w tym największe hobby, windsurfing. – Chciałem skupić się na poznaniu specyfiki restauracji. – Teraz koncentruję się na tym, by nauczyć się tego biznesu jak najlepiej. Mój staż to zaledwie dwa lata i dwie restauracje, a zamierzam zbudować silne przedsiębiorstwo, które będzie się rozwijać. Robię to dla siebie ale także po to, żeby stać się solidnym partnerem dla McDonald’s – mówi. Jego kapitał to doświadczenia zarówno w pracy w dużej firmie, jak i w prowadzeniu własnej działalności. Przez lata nie tylko kierował zespołem handlowców, ale także na co dzień spotykał się z kontrahentami. – To praca, w której człowiek wciąż ma do czynienia z ludźmi o odmiennych charakterach, osobowościach, potrzebach. Lata praktyki nauczyły mnie je rozpoznawać i wychodzić im naprzeciw – mówi. Szybko znalazł wspólny język z pracownikami i klientami.

Jak zapewnia, oferta McDonald’s dała mu możliwość rozpoczęcia niezależnego działania na bazie sprawdzonego i doskonale działającego systemu franczyzowego. Wie, jak wielki wpływ na decyzje klientów ma marka: rozpoznawalna i lubiana. Wiadomo, że większość z nas wybiera to co sprawdzone i dobre.

Decyzję o franczyzie podjął wspólnie z żoną, Karoliną. Od początku zresztą bardzo wspiera męża. Chociaż jest młodą mamą i nadal pracuje w swojej firmie, poznała już specyfikę działania restauracji McDonald’s i bierze udział w szkoleniach. Z czasem, kiedy pojawi się możliwość prowadzenia kolejnych restauracji z pewnością bardziej włączy się w rodzinny biznes.

Licencjobiorca z Wrocławia zawsze może też liczyć na doświadczoną grupę menedżerów. I zespół liczący 80 osób. – Trzeba pamiętać, że nawet najlepsza restauracja nie działa sama. To prawda, że te dwie, którymi kieruję, funkcjonują dziś niemal perfekcyjnie, ale trzeba być czujnym, odważnym i szybko reagować na zmiany. W przeciwnym razie łatwo zepsuć coś, na co pracuje się latami – mówi. Jednak o przyszłości myśli z optymizmem. – Jestem młody, mam dużo zapału i czasu na podejmowanie wyzwań.

MELITA FILO

FRANCZYZOBIORCA Z MAŁOPOLSKI

"Przychodzę do pracy, bo chcę, a nie dlatego, że muszę"

Urodziła się w przepięknej Czarnogórze, a studiowała i pracowała w Stanach Zjednoczonych. Tam też poznała męża, który pochodzi z Olkusza. Od 10 lat mieszkają razem w Polsce.

– Moim marzeniem zawsze była własna działalność. Jednak zaraz po studiach nie byłam gotowa do pracy na własny rachunek – wspomina. – Niespodziewana decyzja o przeprowadzce do Polski zmusiła mnie do odłożenia tych marzeń na później.

Nagle znalazła się w zupełnie nowym otoczeniu. Początki nie były łatwe, a nieznajomość polskiego była poważną barierą. Szybko jednak opanowała podstawy języka i zaczęła pracować w lokalnej firmie. Później były kolejne wyzwania, a polski z miesiąca na miesiąc stawał się jej bliższy. Pod koniec 2008 r., czyli cztery lata po przeprowadzce do Polski, podjęła najważniejszą decyzję w zawodowej karierze i złożyła aplikację w McDonald’s. Jej franczyzowy debiut to restauracja w Dębicy przejęta w 2010 r. Dziś ma siedem restauracji, w tym dwie nowe przy autostradzie A4 w woj. małopolskim.

Z konceptem franczyzy po raz pierwszy zetknęła się jeszcze jako studentka.

– Od razu przykuł moją uwagę – tłumaczy. – Zasadnicza zaleta franczyzy to możliwość prowadzenia własnego biznesu pod szyldem znanej marki z ogromnym know-how. To obniża ryzyko niepowodzenia przedsięwzięcia.

Jak ocenia ostatnie pięć lat?

– W dużym skrócie: bardzo dobrze. W szczególności zawdzięczam to mężowi, który wspiera mnie na każdym etapie i angażuje się w codzienną pracę, a także wspaniałym ludziom z McDonald's, z którymi współpracuję – mówi.

Sama wyznacza sobie cele, ale, jak podkreśla, bez świetnego zespołu byłoby ciężko osiągać dobre wyniki.

– Często powtarzam w firmie, że ludzie to podstawa, i tak jest naprawdę. Najbardziej cieszy mnie to, że przychodzę do pracy, bo chcę, a nie dlatego, że muszę.

Praca za oceanem nauczyła ją samodzielności, asertywności, kreatywnego myślenia, a przede wszystkim zarządzania zespołem. Natomiast bez pracy w Polsce prawdopodobnie nie opanowałaby tak szybko języka i nie poznała realiów naszego rynku.

– A to konieczne do podjęcia wyzwania, jakim jest prowadzenie restauracji – mówi.

Szczególnym wydarzeniem w jej życiu było uzyskanie polskiego obywatelstwa. W kraju planuje też rozwijać swój biznes.

– Jeżeli McDonald’s Polska zdecyduje, że jestem właściwym partnerem do szerszej współpracy, to z chęcią przyjmę kolejne propozycje – mówi.

Każdą wolną chwilę spędza z rodziną. Jej pasją są języki obce i podróże – idealny sposób na odkrywanie różnych kultur i tradycji.

– Mam trzy wspaniałe córeczki, które przynoszą mi dużo radości i uczą ogromnej cierpliwości. A poznawanie ludzi i miejsc cieszy mnie i pobudza wyobraźnię. Dzięki temu nauczyłam się, jak być odważna – zapewnia.

W przyszłości chciałaby nauczyć się hiszpańskiego. A oboje z mężem marzą, by dzieci rozwijały swoje zainteresowania. By były zadowolone z tego, jak zostały przygotowane do samodzielnego życia.  

– Patrząc z perspektywy pięciu lat, cieszę się z wyboru, którego dokonałam – mówi.

CZĘSTO ZADAWANE PYTANIA

JAK BĘDZIE WYGLĄDAĆ MOJE SZKOLENIE?

W McDonald's funkcjonuje specjalny program szkolenia, który jest przygotowany dla kandydatów na franczyzobiorców. Jest on realizowany głównie w restauracji i trwa na ogół 12 miesięcy, w zależności od czasu, jaki kandydat może poświęcić na szkolenie, jednakże nie mniej niż 20 godzin tygodniowo. W tym czasie przyszły franczyzobiorca zapoznaje się ze wszystkimi aspektami prowadzenia restauracji McDonald's (od strony praktycznej i teoretycznej), poczynając od poznania stanowisk pracowniczych, poprzez kierowanie zespołami pracowników, prowadzenie zmiany, administrację, konserwację sprzętu, a skończywszy na budżetowaniu sprzedaży i wydatków. Czas szkolenia jest dość elastyczny, tak by kandydat mógł pogodzić szkolenie z pracą zawodową lub prowadzeniem własnego przedsiębiorstwa.

CZY CZEKAJĄ MNIE JAKIEŚ KURSY?

Tak. Kurs podstawowy (SMC - Shift Management Course), kurs średniego szczebla (EMP - Effective Management Practices) oraz kurs dla kierowników restauracji (RLP - Restaurant Leadership Practices). Kursy trwają 3 lub 4 dni i odbywają się w Warszawie. Ostatnie szkolenie to pięciodniowy wyższy kurs operacyjny w Monachium (zapewniamy tłumacza), na który franczyzobiorca kierowany jest już po przejęciu restauracji. Przyszły franczyzobiorca nie ponosi żadnych opłat za szkolenia i kursy organizowane przez McDonald’s, ponosi jednak koszty przejazdów i zakwaterowania, a także zobowiązany jest przed rozpoczęciem szkolenia do wpłacenia zwrotnej kaucji w wysokości 5000 zł za otrzymane materiały szkoleniowe.

CZY MOGĘ ZAŁOŻYĆ SPÓŁKĘ Z PARTNEREM?

Nie. Franczyza jest udzielana wyłącznie jednej osobie, wszelkie spółki są wykluczone. W przypadku małżeństw franczyzę może otrzymać tylko jeden z małżonków, lecz oboje mogą pracować w restauracji.

CZY McDONALD’S OFERUJE KREDYT?

Nie. McDonald’s nie zajmuje się działalnością bankową. Franczyzobiorca sam jest odpowiedzialny za uzyskanie kredytu inwestycyjnego.

CZY McDONALD’S PROMUJE MOJĄ RESTAURACJĘ?

McDonald’s Polska promuje wszystkie restauracje McDonald’s działające w Polsce. Każdy franczyzobiorca jest zobowiązany do wpłacania 4,4% wartości swojej sprzedaży całkowitej na należący do McDonald’s Polska fundusz marketingowy. Takich samych wpłat od każdej prowadzonej przez siebie restauracji dokonuje również McDonald’s Polska. Z funduszu marketingowego opłacane są m.in. krajowe akcje marketingowe i pokrywane koszty reklamy ogólnopolskiej.

CZY MOŻNA PRZYJŚĆ DO McDONALD’S Z WŁASNYM LOKALEM LUB INNĄ NIERUCHOMOŚCIĄ?

Nie oczekujemy od franczyzobiorcy posiadania lokalu ani pomocy w pozyskiwaniu kolejnych lokalizacji. Wyszukiwaniem i nabywaniem miejsc pod restauracje zajmuje się dział rozwoju McDonald’s Polska.

ILU PRACOWNIKÓW LICZY PRZECIĘTNA RESTAURACJA?

Na ogół od 30 do 70 osób. Są to pracownicy franczyzobiorcy, który decyduje o zatrudnianiu, wysokości płac i awansach. Duża część pracowników to osoby zatrudnione na część etatu. Taki system jest atrakcyjny dla osób uczących się lub studiujących, a franczyzobiorcy umożliwia dopasowanie harmonogramu pracy do potrzeb restauracji. Franczyzobiorca jest odpowiedzialny za bieżący nabór i wyszkolenie swojej załogi i menedżerów.

CZY MOGĘ WPROWADZAĆ WŁASNE PRODUKTY?

Nie. O tym, jakie produkty są sprzedawane w naszych restauracjach, decyduje McDonald’s. Franczyzobiorca jest bezwzględnie zobowiązany do ścisłego przestrzegania receptur i technologii przygotowania wszystkich produktów. Dotyczy to także surowców, z których przygotowywane są gotowe produkty.

CZY MOŻNA MIEĆ WIĘCEJ NIŻ JEDNĄ RESTAURACJĘ?

Tak. Liczna grupa franczyzobiorców prowadzi już po kilka restauracji. Decyzja o możliwości uzyskania kolejnej restauracji leży wyłącznie w gestii McDonald’s Polska i zależy od oceny funkcjonowania dotychczas prowadzonej restauracji. Zawsze zaczyna się jednak od jednego lokalu.

KIEDY MUSZĘ ZAANGAŻOWAĆ SWOJE PIENIĄDZE?

Wszelkie inwestycje franczyzobiorcy mają miejsce po zawarciu umowy franczyzy, co następuje po zakończeniu szkolenia i akceptacji przez franczyzobiorcę przedstawionej przez McDonald’s oferty restauracji.

GDZIE BĘDZIE POŁOŻONA MOJA RESTAURACJA?

Podczas rekrutacji kandydat na franczyzobiorcę przedstawia swoje preferencje terytorialne. Oferta McDonald’s przedstawiona po akceptacji kandydata i odbyciu przez niego szkolenia uwzględnia zadeklarowane wcześniej przez franczyzobiorcę preferencje terytorialne. Należy podkreślić, że McDonald’s nie udziela wyłączności terytorialnej.

CZY MUSZĘ ZREZYGNOWAĆ Z PRACY LUB PROWADZENIA PRZEDSIĘBIORSTWA?

Tak, ale dopiero po akceptacji oferty restauracji. W trakcie szkolenia wszelkie decyzje dotyczące pracy zawodowej, prowadzonych interesów, a także inwestowania posiadanych pieniędzy są wyłącznie decyzjami kandydata i w żadnym stopniu nie zależą od McDonald’s.

JAK WYGLĄDA PROCEDURA PRZEKAZYWANIA RESTAURACJI FRANCZYZOBIORCY?

Na końcowym etapie szkolenia McDonald’s przedstawia ofertę franczyzy konkretnej restauracji. W przypadku akceptacji oferty przez franczyzobiorcę podejmowane są następujące działania:

  • Przegląd restauracji przez franczyzobiorcę.
  • Zawarcie umowy franczyzy.
  • Zawarcie umowy sprzedaży wyposażenia restauracji.
  • Formalne przejęcie pracowników restauracji przez franczyzobiorcę.
  • Wpłata Wstępnej Opłaty Licencyjnej oraz Kaucji Gwarancyjnej.
  • Przejęcie restauracji od McDonald’s w dacie określonej w ofercie.